HOME          INFORMACJE          O SZKOLE          ZAJECIA          KOMUNIKATY          WYDARZENIA          KONTAKT

PATRON SZKOLY - JAN PAWEL II



















"Najbardziej twórczą ze wszystkich prac jest praca nad sobą,
która pozwala odnajdywać urok młodości."
JPII



Ilu ludzi widziało na żywo Jana Pawła II? 10 milionów, 100 milionów, a może nawet pół miliarda? Nikt tego dokładnie nie wie…


        Ale jedno jest pene, że Jan Paweł II był i jest największym Bożym siewcą na całym świecie.

        Od początku Jan Paweł II zaskakiwał wszystkich: kiedy skończył odprawiać pierwszą mszę świętą w 1978r. na Placu Św. Piotra, nie udał się od razu z powrotem do Bazyliki, jak było to w zwyczaju, ale podszedł do tłumu. Przez barierki przedarł się mały chłopczyk. Jakiś nadgorliwy ksiądz próbował go przegonić, ale Ojciec Święty wziął chłopca na ręce i przytulił go wypowiadając słowa: 'NIE LĘKAJCIE SIĘ'.

        W 1979r. JPII wyjechał pierwszy raz poza granice Włoch do Meksyku. Katolicy byli tam prześladowani. Mama i siostra Prezydenta były katoliczkami; to one przekonały głowę państwa by zaprosił Papieża. Miliony szczęśliwych ludzi witało JPII kwiatami, a na pożegnanie trzymali lusterka odbijające promienie słoneczne, aby Papież z samolotu widział błyski przyjaznych światełek.

        1980r - w ulewnym deszczu JPII zszedł z samolotu, ukląkł i ucałował niemiecką ziemię. Nie wszyscy Niemcy byli zadowoleni z tych odwiedzin - 'Wizyta Papieża? Nie, dziękuję' - wypisywali na murach. Telewizja codziennie po kilka godzin pokazywała JPII. Niemcy przyglądali się z bliska jego twarzy i zobaczyli nie to, czego się spodziewali. Ujrzeli człowieka, który się modli i który ma poczucie humoru. Niemcy pokochali Papieża.

        1983r - 'Jest smutny - widzi Pani on rozumie' - powiedziała kobieta do fotoreportera. JPII stał z pochyloną głową i poważnym wyrazem twarzy. Wyraźna była różnica między pierwszą pielgrzymką do Ojczyzny w 1979r., a obecną. W Polsce już drugi rok trwał stan wojenny. Na lotnisku podczas powitania Papież milczał. Dopiero w warszawskiej katedrze powiedział: 'Przyjechałem, by razem z moimi rodakami stanąć pod krzyżem Chrystusa'. Miesiąc później w lipcu zniesiono stan wojenny.

        Jan Paweł II kochał nas wszystkich. Jego wspaniałe słowa i nauka kierowana była do różnych grup społecznych: do rodzin, młodzieży, kapłanów, polityków, ludzi nauki i kultury, dziennikarzy, do ludzi cierpiących - a szczególnie do nas Polaków.

        'W dziejach kultury polskiej odzwierciedla się dusza Narodu. Żyją w nich jego dzieje. Jest ona nieustającą szkołą rzetelnego i uczciwego patriotyzmu. Te słowa mówi do Was człowiek, który swoją duchową formację zawdzięcza od początku polskiej kulturze, polskiej literaturze, polskiej muzyce, plastyce, teatrowi, polskiej historii, polskim tradycjom chrześcijańskim, polskim szkołom, polskim uniwersytetom.

        Pozostańcie wierni temu dziedzictwu!

        Uczyńcie je podstawą swojego wychowania!

        Uczyńcie je przedmiotem szlachetnej dumy!

        Przechowajcie to dziedzictwo!

        Pomnóżcie to dziedzictwo!

        Przekażcie je następnym pokoleniom!...'



Jan Paweł II prosił, abyśmy zawsze pamiętali kim jesteśmy i skąd pochodzimy! Jego słowa: 'Każdy z Was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje "Westerplatte". Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można - nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić - nie można "zdezerterować". Wreszcie jakiś porządek, prawd i wartości, które trzeba "utrzymać" i "obronić" tak jak Westerplatte, w sobie i wokół siebie.

Tak, obronić dla siebie i dla innych'



Przypomnijmy Wam słowa Papieża:

Zanim stąd odejdę, proszę Was,

abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię "Polska", raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością - taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym,

abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się i nie zniechęcili,

abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.


Proszę Was:


Abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek je znajdowało.

Abyście od Niego nigdy nie odstąpili

Abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka

Abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest "największa", która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.


Proszę Was o to przez pamięć i przez potężne wstawiennictwo Bogarodzicy z Jasnej Góry i wszystkich Jej sanktuariów na ziemi polskiej, przez pamięć Św. Wojciecha, który zginął dla Chrystusa nad Bałtykiem, przez pamięć Św. Stanisława, który legł pod mieczem królewskim na Skałce.


Proszę Was o to….'

        Jan Paweł II
HOME          INFORMACJE          O SZKOLE          ZAJECIA          KOMUNIKATY          WYDARZENIA          KONTAKT